2014/04/27

Pierwsze wrażenia: JoJo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders

Wiosenne tytuły anime na dobre zawitały do polskich domostw – nie zawsze legalnymi drogami. Nie mam z tego powodów wyrzutów sumienia, chociaż przyznam, że z chęcią kupiłbym kilka pozycji z japońskich ramówek. Jednym z bardziej wyróżniających się w sezonie tytułów jest najnowsza odsłona JoJo's Bizarre Adventure. Jak prezentują się pierwsze epizody produkcji? O tym w recenzji.

Recenzja anime JoJo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders (2014). Studio David Production.
FABUŁA
Fabuła anime oscyluje wokół Joutarou Kuujou, problematycznego wnuka Josepha Joestara (bohatera poprzedniej części anime). Aresztowany za bójkę Joutarou zostaje odwiedzony, a następnie wprowadzony przez swojego dziadka w zawiłe sprawy rodziny, sięgające jeszcze czasów początków rodu Joestarów.
JoJo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders to kolejna odsłona przygód rodziny Joestarów. Podobnie jak w przypadku poprzednich części, tak i tu odstęp pomiędzy bieżącym a ostatnim wątkiem anime wynosi co najmniej kilkanaście lat – wystarczająco dużo, aby zmienić historyczne tło produkcji. Akcja nowego sezonu dzieje się u schyłku XX wieku, a więc w czasach względnie spokojnych (przynajmniej w odniesieniu do poprzedniej części, w której już leciwy Joseph bratał się z przyjaznymi nazistami). Nie spodziewam się, aby historia w tej części odegrała równie znaczącą rolę i nie będę takiego obrotu spraw traktował jako wady – w końcu seria ta sprowadza się do bogatych kreacji bohaterów i ich potyczek, na które akurat wydarzenia historyczne nie mają większego wpływu.

Przeciwnikiem Joutarou (potomka z linii Joestarów i zarazem spadkobiercy fatum ciążącego na rodzie) jest Dio Brando, który po 100 latach hibernacji wrócił do świata żywych. Wampir pamiętający czasy, w których pradziad głównego bohatera był jeszcze szczeniakiem, oprócz swoich zdolności odzyskał także apetyt na władzę. Nie trudno zgadnąć, na kim ciąży obowiązek wybawienia świata – oczywiście na Joestarach. Tym sposobem osiwiały lecz nadal krzepki Joseph wraz z wnukiem formułują drużynę i wyruszają na polowanie.

Anime to nie przestanie mnie zaskakiwać. Po gruntownej wymianie obsady w drugiej części serii spodziewałem się, że nowi bohaterowie nie dorównają tym poprzednim. Nie inaczej jest z najnowszą odsłoną – chociaż mam za sobą zaledwie trzy odcinki, Joutarou przypisuję taki sam magnetyzm, jaki cechował protagonistów pozostałych części. W prawdzie Joseph Joestar wizualnie mnie odrzuca (być może mam sentyment do jego młodszej wersji), ale nadrabia to poczuciem humoru. Pomijając rodzinę Joestarów, w pierwszych epizodach poznajemy jeszcze sługę Josepha Abdula, anemicznego Noriakiego, a jak sugeruje czołówka anime, w najbliższym czasie do ekipy dołączy jeszcze jedna osoba.

Nowością w sezonie są Standy, takie ,,kieszonkowe potwory”. Ów chowańce cechują się specjalnymi zdolnościami, których efektywność zależy od duchowej siły właściciela danego stworzenia. Zanosi się na to, że bohaterowie nie będą mieli zbyt wielu okazji do pobrudzenia sobie rąk w ,,dżentelmeńskiej” walce, chociaż należy przyznać, że pierwsze pojedynki dorównują im brutalnością.

Efektowności anime z pewnością doda poziom animacji, który jest porównywalny z tym z prequelu. Nie jest to grafika najwyższych lotów, ale charakterystyczne dla tego tytułu eksperymenty z kolorami są tak samo atrakcyjne jak wyróżniające się kadrowanie w serii Bakemonogatari – po prostu wszelkie niedociągnięcia z powodzeniem pokrywa nieszablonowa grafika.

Podsumowując, anime jest dobrą kontynuacją poprzedniej części. Od strony technicznej produkcja zachowała swój poziom, natomiast fabularnie zaoferowała całkiem nową historię (chociaż nie uśmiecha mi się oglądać w roli głównego czarnego charakteru odsmażonego Dio). Z najnowszego sezonu jestem zadowolony, ale obyło się bez entuzjazmu.

WSTĘPNA OCENA
7/10

Recenzja anime JoJo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders (2014). Studio David Production.

Recenzja anime JoJo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders (2014). Studio David Production.

Recenzja anime JoJo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders (2014). Studio David Production.

Recenzja anime JoJo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders (2014). Studio David Production.

Recenzja anime JoJo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders (2014). Studio David Production.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za aktywne uczestnictwo w życiu Visual bushido.

Pisząc komentarz pamiętaj o kulturze oraz poprawności języka. Niestosowanie się do tych zasad, spam oraz pisanie kilku komentarzy pod rząd grozi ich usunięciem.