2014/02/13

Pierwsze wrażenia: Space Dandy

Dzisiaj o anime z gatunku science fiction, które miało być wizytówką sezonu i – co ważniejsze – następcą osławionego Cowboy Bebop. Czy Space Dandy zasługuje na uwagę miłośników Spike’a Spiegela i jego załogi? Zapraszam na recenzję.

Recenzja anime Space Dandy (2014). Studio Bones.
FABUŁA
Space Dandy jest łowcą, który przemierza odległe galaktyki w poszukiwaniu nowych, nieznanych gatunków obcych. W trakcie pełnej przygód podróży towarzyszą mu wyjątkowi kompani – robot QT oraz koto-kształtny kosmita o imieniu Meow. W międzyczasie tropem łowców podąża złowroga flota imperium Gogolu.
Wrażenie, jakie wywarł na mnie pierwszy odcinek tego anime, nie należało do miłych doświadczeń. Po pierwszych minutach (mam tu na myśli przede wszystkim początkową scenę dialogu pomiędzy Dandym a QT) sądziłem, że produkcja pod względem fabularnym okaże się dnem. Za taką wizją przemawiał rozbity wątek epizodu, który został zdominowany przez fan serwis – nie żebym był jego przeciwnikiem, ale w odcinku nie było niczego innego poza nim. Równie wątpliwym pomysłem była ,,żywa” narracja (narrator jako świadomy aktor, bohaterowie anime zdający sobie sprawę z bycia częścią spektaklu), która sprowadziła ten serial do poziomu kabaretu. Szczęśliwie dla mnie (i jak sądzę dla samej produkcji) drugi odcinek zerwał z pozbawioną refleksji komiczną konwencją, oferując widzowi lekką i przemyślaną historię.

Space Dandy jest typem anime wielowątkowego – poboczne historie przeplatają się z rdzeniem, czyli wątkiem wojny o wpływy w galaktyce pomiędzy dwoma wrogimi imperiami oraz roli, jaką w tym konflikcie nieświadomie odgrywa główny bohater. Struktura akcji może przypominać nam tę z anime Cowboy Bebop, jednak jest to jeden z nielicznych elementów łączących obydwa tytuły.

Silną stroną anime są bohaterowie. Dandy jest przykładem lekkoducha, który w sytuacjach krytycznych potrafi przywołać się do porządku. Wydaje się, że interesują go wyłącznie pieniądze, które marnotrawi w ulubionych klubach nocnych. Z całą pewnością to złożona postać, której historia będzie stopniowo odsłaniana wraz z rozwojem głównego wątku. Więcej rozumu cechuje drugą postać – wzbudzającego sympatię robota QT. Hamuje on fantazje Dandy’ego i ratuje go z licznych opresji. Mimo dobrych intencji jest wątłą osobowością i równie często sam wpada w tarapaty. Kosmiczne trio uzupełnia Meow, który z ofiary łowców został ich kompanem w podróży. Chociaż obcy sprawia wrażenie inteligentnego, na chwilę obecną stwarza równie wiele problemów co przywódca załogi. Na wspomnienie zasługują również postacie epizodyczne – w serii nie są traktowane jako zło konieczne, dzięki oryginalności zapadają w pamięć, każda z nich posiada znaczny wkład w rozwój fabuły.

Od strony technicznej Space Dandy broni się samo. Wizualnie anime wysoko podniosło poprzeczkę. Niekiedy w tle można dostrzec pewne ubytki, jednak skutecznie maskuje je wielość elementów graficznych. Kolorytu produkcji dodaje także dobrze skomponowana, charakterystyczna ścieżka dźwiękowa – o ile muzyka w anime zwykle stanowi dodatek, o tyle soundtrack Space Dandy jest wartością samą w sobie.

Anime niesłusznie porównywane do Cowboy Bebop (chociaż oba tytuły posiadają wspólny mianownik) jest wartą obejrzenia serią rozrywkową. Różnorodność postaci oraz pełnych absurdalnego humoru historii pozwala na dobre wciągnąć się w tę pozycję.

WSTĘPNA OCENA
7.5/10

Recenzja anime Space Dandy (2014). Studio Bones.

Recenzja anime Space Dandy (2014). Studio Bones.

Recenzja anime Space Dandy (2014). Studio Bones.

Recenzja anime Space Dandy (2014). Studio Bones.

Recenzja anime Space Dandy (2014). Studio Bones.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za aktywne uczestnictwo w życiu Visual bushido.

Pisząc komentarz pamiętaj o kulturze oraz poprawności języka. Niestosowanie się do tych zasad, spam oraz pisanie kilku komentarzy pod rząd grozi ich usunięciem.