2013/11/08

Pierwsze wrażenia: Samurai Flamenco

Recenzja anime Samurai Flamenco (2013). Studio Manglobe.

Ze sporym opóźnieniem o ostatnim tytule tego sezonu. Samurai Flamenco studia Manglobe jest komedią i to całkiem udaną. Zapraszam do recenzji.

Hidenori Goto jest policjantem, który wracając po służbie do domu w jednym z zaułków napotyka nagiego mężczyznę. Jak okazuje się później, nie jest to ekshibicjonista, tylko ofiara napaści. W dalszej części rozmowy stróż prawa dowiaduje się, że poznana osoba to znany model, bożyszcze nastolatek, a po godzinach latający w pończochach pseudo-bohater, ratujący świat od niedopałków i nieposegregowanych śmieci. Nietypowe hobby Masayoshiego z czasem przebija się do opinii publicznej i podbija internet – „super” bohater znany jako Samurai Flamenco poluje na drobnych przestępców, jednocześnie ukrywa przed mediami swoją tożsamość, za której ujawnienie wyznaczono wysoką nagrodę.

Brak materiałów promocyjnych (w związku z późną datą premiery) budził wątpliwości co do anime. Ryzyko według mnie okazało się opłacalne. Samurai Flamenco to luźna, z ciekawą fabułą, komedia akcji (spodziewałem się raczej science fiction, ale nie jestem tym faktem rozczarowany). Wspomniany już Hidenori Goto to całkiem charakterystyczna i pozytywnie oceniana przeze mnie postać. Jego przeciwieństwem jest grający superbohatera otaku Masayoshi Hazama - nie dość, że za dnia jest zniewieściałym ideałem mężczyzny, to na dodatek w nocy jest bitym przez gimbusów przebierańcem (niemniej jednak z odcinku na odcinek rzadziej się ośmiesza). Nadal pozostaje zagadką, czy przemianie psychicznej bohatera będzie towarzyszyła przemiana wizualna (wizerunki Samuraia Flamenco w openingu i w samym anime znacząco różnią się od siebie). Z początku dwu-osobowy zespół powiększa się o kolejne nieszablonowe postacie, co jest jednym z powodów kontynuacji tej serii.

Od strony technicznej anime mnie zaskoczyło. Jak na miernie promowaną produkcję, anime charakteryzuje dość staranna grafika (chociaż i tu zdarzają się małe potknięcia). Ostatecznie, to nie oprawa audiowizualna jest w serii najważniejsza, a lekka i wciągająca historia (na dobrą sprawę także nieprzewidywalna). Samurai Flamenco to sympatyczna rozrywkowa pozycja, ale tylko w przypadku, kiedy nie mamy nic innego do oglądania.

Kadry z anime
Recenzja anime Samurai Flamenco (2013). Studio Manglobe.
Recenzja anime Samurai Flamenco (2013). Studio Manglobe.
Recenzja anime Samurai Flamenco (2013). Studio Manglobe.
Recenzja anime Samurai Flamenco (2013). Studio Manglobe.
Recenzja anime Samurai Flamenco (2013). Studio Manglobe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za aktywne uczestnictwo w życiu Visual bushido.

Pisząc komentarz pamiętaj o kulturze oraz poprawności języka. Niestosowanie się do tych zasad, spam oraz pisanie kilku komentarzy pod rząd grozi ich usunięciem.