2013/04/28

Pierwsze wrażenia: Suisei no Gargantia

Trzecim tytułem, który opiszę w ramach cyklu ,,Pierwsze wrażenia’’, będzie anime studia Production I.G pt. Suisei no Gargantia. Chociaż wyszedł już trzeci odcinek tego anime, pozwolę sobie opisać jedynie pierwszy jak to zrobiłem z poprzednimi wiosennymi produkcjami.




Akcja anime rozpoczyna się w przestrzeni kosmicznej, gdzie ludzkość toczy bitwę z rasą obcych zwaną Hidiaazu. Podczas walki porucznik Red pilotujący humanoidalnego mecha o nazwie Chamber zamiast na macierzystą stację przenosi się na nieznaną sobie planetę. Po wybudzeniu się z kilkumiesięcznej hibernacji spotyka na niej zapomnianą ludzką cywilizację...

Chyba od początku zapowiedzi produkcja kojarzyła mi się z czymś, co stara się o miano ambitnego tytułu. Nie będę negował twórców za dobre chęci. Nie zmieni to jednak mojej oceny względem anime, które jest tylko (lub aż) niezłym tytułem science fiction.

Pierwszy odcinek wywarł na mnie mieszane uczucia. Być może dlatego, że pół epizodu poświęcono scenom w kosmosie, a kolejne spoty promocyjne obiecywały raczej post-apokaliptyczną scenerię. Abstrahując od moich oczekiwań, bitwa wprowadzająca nas w realia przedstawionego świata nie była tak widowiskowa jak mogłoby się wydawać. Winę za ten stan rzeczy ponosi poziom grafiki komputerowej. Przyglądając się poszczególnym obiektom kosmicznej floty odniosłem wrażenie, że jakiś młody pracownik z ,,kuźni cyberpunku’’ poszedł sobie na łatwiznę, ograniczając się do sekwencji kopiuj-wklej. Design wrogiej ludzkości rasy obcych również do mnie nie przemówił.

Podsumowując, pierwsza część odcinka nie ma w sobie nic oryginalnego. Sam motyw wysoko rozwiniętej rasy ludzi toczącej bój z nie do końca poznanymi kreaturami z kosmosu uderzająco przypomina mi koncepcję zawartą w serii Top wo Nerae! (z korzyścią dla tego ostatniego tytułu).

To by było na tyle jeśli chodzi o motyw kosmosu i mam nadzieję, że nigdy więcej do niego nie wrócimy. Druga część odcinka wypadła znacznie lepiej, chociaż tak naprawdę niewiele się w niej dzieje. Odcinek bez werwy, ale z obietnicą na szybki rozwój. Kwestią gustu jest, czy komuś spodoba się ten post-apokaliptyczny klimat w stylu Last Exile.

Oglądam, chwilowo bez przekonania.

Zdjęcia:

Zdjęcia z anime Suisei no Gargantia.
Zdjęcia z anime Suisei no Gargantia.
Zdjęcia z anime Suisei no Gargantia.
Zdjęcia z anime Suisei no Gargantia.
Zdjęcia z anime Suisei no Gargantia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za aktywne uczestnictwo w życiu Visual bushido.

Pisząc komentarz pamiętaj o kulturze oraz poprawności języka. Niestosowanie się do tych zasad, spam oraz pisanie kilku komentarzy pod rząd grozi ich usunięciem.